Polish Navy Vessels Parade in the Polish Navy Day on the Baltic sea
Gdynia, Poland 2011
Za mundurem panny sznurem, a mundur marynarki wojennej ma jeszcze w sobie tę specyficzną szczyptę romantycznej przygody. Dlatego nie statki i nie technika budziły największe zainteresowanie, ale osoby, które z tym wszystkim na co dzień pracują.
Jestem człowiekiem miasta i to właśnie miasto mnie najbardziej pociąga. Jednak czasami natura zaskakuje i daje się lubić. Od kilku dni padało, a mimo wszystko wybrałam się w plener do Ptasiego Raju w Sobieszewie. Zapach mokrego lasu, świerszcze, chmary komarów i te krople. Krople, które aż szkoda było strącać.
I love city life and city interests me most. But nature can be inspiring as well. It was raining for last few days, but still I decided to go to Ptasi Raj (Eden of Birds) in Gdańsk-Sobieszewo. The smell of forest, songs of crickets, thousands of mosquitos and raindrops on the grass and leaves.
Pasażerskie nabrzeże Portu Gdańskiego wygląda jak wymarłe. Życie toczy się po drugiej stronie, praca maszyn przerywana jest bluzgami robotników, dzień jak co dzień :)
Passenger wharf in Port of Gdansk looks forlorn. But on the other side of Motława you can hear cranes working and workers swearing. Normal everyday life :)
Widok, który zachwyca za każdym razem. Pola, ciągnące się w nieskończoność, łany zbóż i błękitne niebo przenoszą mnie do dzieciństwa, resztę dopowiadam sobie sama. Sianokosy w sierpniu, przejażdżki konno, spanie w sianie, coś, co nie wróci. Kocham lato.
This type of landscape delights me every time I see it. Endless cornfields and a blue sky brings me back to my childhood. Times, which are lost forever: haymaking in August, riding on a horseback. I love Summer.
Ewelinę widziałam po raz ostatni w 2002 roku. Nie mogę uwierzyć, że można spotkać kogoś po tylu latach i rozmawiać, jakbyśmy się nie widzieli najwyżej przez kilka tygodni. Muszę przyznać, że musiały być bardzo intensywne. A tymczasem czerwiec 2011, upał, warszawska Praga i uczucie lekkości. Ewe, жизнь прекрасна!
The last time I've seen Ewelina was 2002. I can't believe it's possible to meet somebody after so many years and feel like it was only few weeks. Very intense weeks. But here it is, 2011 June, dog days in Warsaw and I feel so high. Ewe, life is beautiful!
Ile w Gdańsku jest średniowiecza? Średniowiecznej atmosfery, nie mentalności ;)
Na Starym Mieście jest sporo takich zakątków, tylko trzeba wymanewrować między billboardami i brzydkimi blaszanymi płotami. Natomiast Dolne Miasto, mmmmm... Tam epoki nakładają się warstwami, jak pierścienie w przekroju pnia drzewnego.
Can you find a medieval spirit in Gdańsk? There is a lot of interesting places in the Old Town, just try to ignore billboards and ugly aluminium sheet fences. And there is also historic Downtown of Gdańsk... A place, where you see the history like tree groth rings, century by century.